Leżałem na łóżku z laptopem na kolanach i przeglądałem zdjęcia z wakacji.
Natknąłem się na zdjęcie z moją najlepszą przyjaciółką.. A właśnie.. :
Minęło sporo czasu odkąd rozmawiałem z Hope.- Odezwał się głos w mojej głowie.
Tęsknie za nią, tak bardzo tęsknie.
To wyżera mnie od środka.. Co prawda, nie mieliśmy miłego pożegnania, żałuję,
ale myślałem, że zadzwoni, napisze .... Jednak się przeliczyłem.
NIC .
Miałem złe przeczucia.. Nie wiedziałem co robić, a gdy raz próbowałem do Niej dzwonić.. Odrzuciła..
A co jeśli jej się coś stało? Nie jest jej dobrze? NIE, Justin puknij się w łeb..
Jej na pewno jest tam tak wspaniale, że zapomniała o mnie..
Ale z drugiej strony.. Jak mogła? Tyle razem przeżyliśmy ..
Dobra, Bieber, daj jej jeszcze trochę czasu.. Może musi się zaaklimatyzować.
Nagle z moich myśli wyciągnęło mnie walenie w drzwi.
Kogo nosi tak rano?
Zdjąłem mój przenośny komputer z kolan i poszedłem otworzyć drzwi.
To co ( może raczej kogo ) zobaczyłem zwaliło mnie z nóg.
- Hope? Co Ty tutaj robisz? - Otworzyłem szerzej drzwi i pokazałem jej gestem dłoni, że ma wejść do środka. Spojrzałem na nią. Tak dawno jej nie widziałem.. Chciałem ją wyściskać ... ale coś mi nie pasuje
Była cała zapłakana..
Oł Yeah Bieber, Twoje przeczucie się powiodło - znów ten wkurzający głos w mojej głowie..
- Justin, chce tutaj wrócić. - wydusiła w końcu z siebie gdy usiadła na moim łóżku.
- Ale co się stało? - zlustrowałem ją wzrokiem. Dopiero teraz zauważyłem, że miała kilka siniaków na swoim drobnym ale zarazem zgrabnym ciele. Jej ubrania były całe podarte.. - Wpadłaś w krzaki z kolcami?- mentalnie uderzyłem się w głowę za to co powiedziałem a ona spiorunowała mnie wzrokiem- No mów w końcu co się stało. - Usiadłem obok niej i niepewnie chwyciłem jej dłoń.
Dziewczyna wzięła głęboki oddech spoglądając w moje tęczówki i w końcu zaczęła swój monolog.
- O-o-on mnie zgwałcił. Chce bym urodziła jego dziecko a potem mnie wywali na ulice lub z powrotem tutaj pod pretekstem, że nie radzą sobie ze mną! Justin, to boli, cholernie boli. - wyjąkała na jednym tchu. Mówiła to tak szybko, że musiałem chwile pomyśleć nad tym co mówiła.
- Czekaj, ale kto? - spojrzałem na nią badawczo.. nie chciałem być nachalny, wiem, że to ją boli
- Ten gnój Copper! - wyrzuciła ręce w powietrze
- Okeej, teraz mi powiedź ... jesteś z nim w ciąży? - ścisnąłem mocno jej dłoń, w duchu modląc się by nie była to prawda. Proszę nie, proszę nie, proszę nie...
- Nie - wypuściłem z ulgą powietrze, które tłumiło się we mnie przez kilkanaście sekund i rozluźniłem uścisk na jej ręce.- Justin .. - kontynuowała - Nie chce mieć jego dziecka w sobie ..
Mam do Ciebie wielką prośbę - przerwała. Ja spojrzałem na nią pytająco unosząc jedną brew do góry, co pewnie wyglądało dość zabawnie, bo ona zachichotała- .. Ty zrób mi to dziecko- zamarłem...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ** ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Wiem, zwaliłam ; ____ ; Nie nadaję się do pisania .... Prawdopodobnie przerwę pisanie tego bloga ..
No chyba, że wam podobają się moje wypociny. Ogólnie PRZEPRASZAM, że nie dodawałam tu nic tak długo, ale wiecie .. emocje przed i po koncercie .. : )
O.O no to mu powiedziała nie spodziewałam sie
OdpowiedzUsuńO.O . Jaka propozyszyn :3 . Hmmm . Jestem ciekawa czy sie zgodzi :-) .
OdpowiedzUsuńFajny *.* , Nie spodziewałam się takiego zwrotu akcji ;d. Ciekawe czy Justin się zgodzi |;>
OdpowiedzUsuńON.MA.SIĘ.ZGODZIĆ. xd fajny jest xdd nie przerywał pipo lol :p
OdpowiedzUsuńWarto było czekać. Świetny rozdział. Chce następny. : D
OdpowiedzUsuńOstroooo.
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebbie.
http://swagswaglol.blogspot.com/
-- Wow... Ten rozdział tak jak i cały blog jest interesujący..
OdpowiedzUsuńNie mogę się doczekać NN ♥ Po prostu uzależniam się i codziennie sprawdzam po kilka razy czy nie ma nowego rozdziału
-----
Jeśli lubisz nadpobudliwego i chamskiego Justina, to zapraszam do siebie na doyoulovemejustin.blogspot.com
Jeśli wpadniesz i zostawisz komentarze dodam twojego bloga ba fanpaga.
-- Wow... Ten rozdział tak jak i cały blog jest interesujący..
OdpowiedzUsuńNie mogę się doczekać NN ♥ Po prostu uzależniam się i codziennie sprawdzam po kilka razy czy nie ma nowego rozdziału
-----
Jeśli lubisz nadpobudliwego i chamskiego Justina, to zapraszam do siebie na doyoulovemejustin.blogspot.com
Jeśli wpadniesz i zostawisz komentarze dodam twojego bloga ba fanpaga.
Jejuś, dziękuję <3 Lecz nie wiem czy będę kontynuować tego bloga : c
UsuńI jak będę miała czas to zajrzę : )