Tydzień minął bardzo szybko. Spędziłam go z moimi przyjaciółkami z ośrodka.
Dziś z rana spakowałam moje rzeczy do walizki i czekałam na przyjazd rodziców. Nagle zapukała pani Charlotte, powiedziała, że mam iść się szybko pożegnać z innymi i zejść na dół, gdyż Państwo Copper już czekają na mnie. Wzięła moją walizkę i poszła..
Postanowiłam, że pójdę do Justina. Dawno z nim nie rozmawiałam i chce się z nim pożegnać.
Stanęłam przez jego drzwiami i zapukałam.. Otworzył je a gdy mnie zobaczył przewrócił oczami.
- Cześć.. Coś ważnego masz do powiedzenia? Zajęty jestem.- powiedział bez uczuć.
- Chciałam się tylko z Tobą pożegnać- zrobiłam smutną minę i wysunęłam wargę do przodu by Go rozbawić, lecz bez skutku.
- Ach.. no przykro, to będę tęsknił i pa.- powiedział to tak oschle, że moje oczy się zaszkliły.
- Pa..- odwróciłam się i poszłam do rodziców na dół. Przywitałam się z nimi i pożegnałam z opiekunką po czym usiadłam na tylnych siedzeniach samochodu.
Pani Charlotte rozmawiała jeszcze chwilę z mamą i tatą a ja spojrzałam w okno Justina.
Stał tam, ale gdy zobaczył , że patrzył automatycznie schował się.
Zanim się spostrzegłam dojechaliśmy do domu. Był taki duży i piękny. Zakwaterowałam się tam bardzo szybko a czas leciał mi błyskawicznie.
Moi nowi rodzice byli kochani i było mi z nim dobrze.
Pewnego dnia tata miał wolne, a mama poszła do pracy. Gdy czytałam książkę wszedł do mojego pokoju.
Podniosłam wzrok z niej na tatę. Patrzył się na mnie w dziwny sposób..
- Czy coś się stało?
- Nie, ale słuchaj mnie teraz uważnie..- wbił we mnie złe spojrzenie.Wiedziałam, że coś się święci ..
- No słucham..
- Jak wiesz, Twoja matka jest bezpłodna, a ja chce mieć własne, spłodzone przeze mnie dziecko..
Zastanawiałam się po co on mi to mówić, ale nie chciałam mu przerywać więc poczekam, aż będzie kontynuował.. On usiadł obok mnie i objął mnie ramieniem. Zadrżałam..
- Przydasz mi się.. Będziesz nosić moje dziecko, potem oddasz mi i Frances.-
Cała zdrętwiałam i odsunęłam się od Niego. On przesunął się jeszcze bliżej mnie i nacisnął swoim ciałem na moje.
- Nie odsuwaj się idiotko.- pogładził mnie po policzku Kurwa, czy to sen?!
* ~~ *
Następny rozdział dodam jak będzie1O kom . :)
Dziś z rana spakowałam moje rzeczy do walizki i czekałam na przyjazd rodziców. Nagle zapukała pani Charlotte, powiedziała, że mam iść się szybko pożegnać z innymi i zejść na dół, gdyż Państwo Copper już czekają na mnie. Wzięła moją walizkę i poszła..
Postanowiłam, że pójdę do Justina. Dawno z nim nie rozmawiałam i chce się z nim pożegnać.
Stanęłam przez jego drzwiami i zapukałam.. Otworzył je a gdy mnie zobaczył przewrócił oczami.
- Cześć.. Coś ważnego masz do powiedzenia? Zajęty jestem.- powiedział bez uczuć.
- Chciałam się tylko z Tobą pożegnać- zrobiłam smutną minę i wysunęłam wargę do przodu by Go rozbawić, lecz bez skutku.
- Ach.. no przykro, to będę tęsknił i pa.- powiedział to tak oschle, że moje oczy się zaszkliły.
- Pa..- odwróciłam się i poszłam do rodziców na dół. Przywitałam się z nimi i pożegnałam z opiekunką po czym usiadłam na tylnych siedzeniach samochodu.
Pani Charlotte rozmawiała jeszcze chwilę z mamą i tatą a ja spojrzałam w okno Justina.
Stał tam, ale gdy zobaczył , że patrzył automatycznie schował się.
Zanim się spostrzegłam dojechaliśmy do domu. Był taki duży i piękny. Zakwaterowałam się tam bardzo szybko a czas leciał mi błyskawicznie.
Moi nowi rodzice byli kochani i było mi z nim dobrze.
Pewnego dnia tata miał wolne, a mama poszła do pracy. Gdy czytałam książkę wszedł do mojego pokoju.
Podniosłam wzrok z niej na tatę. Patrzył się na mnie w dziwny sposób..
- Czy coś się stało?
- Nie, ale słuchaj mnie teraz uważnie..- wbił we mnie złe spojrzenie.Wiedziałam, że coś się święci ..
- No słucham..
- Jak wiesz, Twoja matka jest bezpłodna, a ja chce mieć własne, spłodzone przeze mnie dziecko..
Zastanawiałam się po co on mi to mówić, ale nie chciałam mu przerywać więc poczekam, aż będzie kontynuował.. On usiadł obok mnie i objął mnie ramieniem. Zadrżałam..
- Przydasz mi się.. Będziesz nosić moje dziecko, potem oddasz mi i Frances.-
Cała zdrętwiałam i odsunęłam się od Niego. On przesunął się jeszcze bliżej mnie i nacisnął swoim ciałem na moje.
- Nie odsuwaj się idiotko.- pogładził mnie po policzku Kurwa, czy to sen?!
* ~~ *
Następny rozdział dodam jak będzie
Okey adopcyjny tatuś okazał się potworem, robi się ciekawie :D
OdpowiedzUsuńUhuhuh , no ciekawe co dalej ;D
OdpowiedzUsuńOOMB .. jakiego stresa teraz mam :OOOO
OdpowiedzUsuńooo kurwa dalej.. bosz to je genialne *~~*
OdpowiedzUsuńŚwietny!!! Już nie mogę się doczekać NN! <3
OdpowiedzUsuń@IgryskaSmierci
Mahahaha. Psychiczne sytuacje rodzinne - KOCHAM.
OdpowiedzUsuńDalej! Dalej! Świetne!!!
OdpowiedzUsuńŚwietny <3
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawa tematyka bloga! : D Pisz dalej <3
OdpowiedzUsuńFajny, z niecierpliwością czekam na nn. :)
OdpowiedzUsuńYou can also consider negotiating the terms of mileage.
OdpowiedzUsuńYou need to know when the discount is applied and how much
this will be as you may have to pay the full amount and claim it back later ' find out first. You may also be charged at the end of your lease for excessive mileage, damages, and unusual wear-and-tear.
Here is my webpage: Leasing a Van for Business
The image to the left is a screen shot of the Settings page, click on the image to get a larger view.
OdpowiedzUsuńThen, ACCENTUATE THE POSITIVE, by using revealing to about
strong aspects of you- why you appreciate your job (you do, don't you. Here are few never told tricks to impress woman online effortlessly.
My web blog: tao of badass review